Gdy płatną autostradą A4 pojedziemy z Krakowa na zachód, szybko trafimy do niewielkiej miejscowości - Chrzanowa. Tu trzeba zjechać na boczne drogi, by lawirując między domkami i polami Grzbietu Tęczyńskiego dotrzeć do wsi Wygiełzów. Na wzgórzu, w pewnej odległości, spowita mgiełką sterczy biała wieża zamku w Lipowcu.

W średniowieczu było to owiane złą sławą więzienie dla duchownych. Obecnie to udostępniona dla turystów ruina. My jednak na razie zatrzymajmy się w pewnej odległości od zamkowej góry by przyglądnąć się kulturze ludzi, którzy żyli pod władzą rycerzy i wielkich panów. Chłopi stanowili dawniej większość polskiego społeczeństwa i to właśnie w większości z tej grupy społecznej wywodzimy się my – współcześni Polacy. Warto zobaczyć jak kiedyś ludzie żyli i mieszkali, by przekonać się, że kultura dawnej wsi – naszych pradziadków wcale nie była tak prymitywna czy zacofana jak się czasem uważa. Ci ludzie byli często prawdziwymi mistrzami w swoich dziedzinach. Zobaczymy to na własne oczy zaglądając do „Nadwiślańskiego Parku Etnograficznego w Wygiełzowie”. Zebrano tu drewniane chaty i dawne budynki wiejskie z obszaru  gdzie żyli tak zwani „krakowiacy zachodni”, przodkowie współczesnych mieszkańców Małopolski. Budynki w skansenie pochodzą w większości z XIX wieku, gdyż tylko z tego,  okresu przetrwały do naszych czasów drewniane budowle, starsze po prostu się nie zachowały. Część budynków ustawiona w osobnej grupie, to architektura małomiasteczkowa. Pokryty gontem drewniany budynek powstał w pobliskim Chrzanowie w 1804 roku. W czasach gdy Napoleon rozpoczynał podbój połowy Europy. Druga część skansenu to budynki już typowo wiejskie. Uwagę przyciąga dom i zagroda ze Staniątek – trzy budynki tworzą wewnętrzny dziedziniec, zamknięty z czwartej strony drewnianą bramą. Tego typu budownictwo było charakterystyczne dla województwa Krakowskiego. Inny budynek, to mała, pomalowana na biało, jednoizbowa chata wiejskiej biedoty. Dziś trudno nam uwierzyć, że kiedyś ludzie mogli żyć w takich warunkach. Nieco dalej na wzniesieniu stoi wielki dwór bogatej szlachty, przeniesiony tu z okolic Myślenic. Porównując go z chłopskimi zagrodami możemy zobaczyć różnice w poziomie życia ludzi z tamtych czasów. Nieraz wyzyskiwani chłopi podnosili czasem protesty czy bunty. Najgłośniejszym z nich była chyba Rabacja Galicyjska z 1846 roku. W jej trakcie, podburzani przez Austriaków chłopi z Małopolski zaatakowali dwory szlacheckie. Również w tym dworze zginął dziedzic. Obecnie w budynku nie ma już śladów po dramatycznych scenach – umieszczono tu wystawy i główną siedzibę muzeum. Spacerując po tej dawnej polskiej wsi skosztować możemy także potraw regionalnej kuchni, czy wziąć udział w organizowanych co pewien czas festiwalach, lub warsztatach dawnego rzemiosła. W ruinach pobliskiego zamku organizowane są pokazy walk rycerskich, a raz na rok zlot wróżek i czarownic. Przyjeżdżając wówczas do miejscowości nie zapomnijmy o własnym stroju.