Słyszeliście może kiedyś o krainie geograficznej zwanej Spisz? Na terytorium Polski leży tylko jego niewielki fragmencik, większość Spisza znajduje się na Słowacji. Drewniane chaty, góralski śpiew, legendy o rozbójnikach, narty, snowboard, oscypki to właśnie klimat tego graniczącego z Podhalem regionu.

Podobno bardzo, bardzo dawno temu, za czasów Bolesława Chrobrego cały Spisz należał przez chwilę do Polski. Potem jednak posiadali go Węgrzy a dziś to jeden z regionów Wschodniej Słowacji.

 

Skupmy się jednak na małym fragmenciku Spisza który nadal jest w Polsce. Leży tu wieś Dębno Podhalańskie, gdzie znajduje się najsłynniejszy w kraju stary drewniany kościół. Chodzi o świątynię św. Michała Archanioła, wpisaną na listę światowego dziedzictwa Unesco.

Budynek powstał pod koniec średniowiecza, w 1490 roku. Wtedy też został on udekorowany przez wędrownych malarzy. Do dziś nie wiemy jakiej niezwykłej mieszanki farb użyli ci włóczący się po kraju w poszukiwaniu zleceń, średniowieczni artyści, nie wiemy także skąd pochodzili. Faktem jest jednak, że ich dzieło zachowało się doskonale. To jedyny w Europie okaz zachowanej w całości średniowiecznej polichromii! Już przy wejściu do świątyni zdobienia robią niezwykłe wrażenie. To prawdziwa kaskada kolorów, ludowych wzorów, średniowiecznych postaci świętych i rycerzy. Obrazy zyskują jeszcze przy bliższym spojrzeniu. O czym myśleli wędrowni artyści malujący to wnętrze? Jakie były marzenia tych ludzi? Czy tak wyobrażali sobie przedsionek Raju? Może uda nam się dowiedzieć o nich czegoś więcej, oglądając stworzone przez tych ludzi dzieło. W środku zwracają także uwagę liczne inne stare zabytki sztuki, między innymi część chorągwi husarskiej. Chorągiew ta brała udział w bitwie pod Wiedniem, była świadkiem jednego z największych polskich zwycięstw. W konstrukcji całego budynku zwraca uwagę fakt, że nie użyto tu ani jednego gwoździa! Mimo to budynek przetrwał ponad pół tysiąca lat. Daje nam to dużo do myślenia o fantastycznych umiejętnościach średniowiecznych budowniczych.

Pomiędzy wieloma kościelnymi ozdobami znaleźć można także figurki stworzone przez Józefa Janosa, jednego z najlepiej znanych polskich twórców ludowych. Urodził się on jeszcze w XIX wieku, jako dziewiętnastolatek został wzięty do wojska i walczył na frontach I Wojny Światowej. Przeżycia z tego okresu pozostawiły w nim niezatarty ślad, odmroził sobie również stopy. Być może także ten fakt spowodował, że artysta miał nieco więcej czasu i mógł zająć się rzeźbieniem. Wiele niezwykle pięknych figur, a także „pająki” trzymające lampy pod sufitem wyszło właśnie spod jego ręki.