W 2005 roku rozpoczęły się archeologiczne badania na Rynku Głównym w Krakowie. Badania zaplanowano na kilka miesięcy, jednak to co znaleziono pod powierzchnią ziemi wprawiło w osłupienie archeologów. Prace trwały 5 lat i w ich efekcie powstało interaktywne muzeum opisujące historię średniowiecznego miasta. Jedno z najnowocześniejszych w Polsce, muzeum gdzie można dosłownie zajrzeć w przeszłość. To chyba jedyne takie miejsce gdzie dosłownie spotykamy się z przeszłością Krakowa.


Do muzeum w podziemiach wchodzimy przez krakowskie sukiennice. Potrzebny jest bilet. We wtorki wstęp jest darmowy, warto więc zarezerwować sobie wstęp nieco wcześniej, przez Internet.
Przy bramie do podziemi muzeum przekraczamy półprzeźroczystą kurtynę parową, by wejść do środka. Dookoła da się słyszeć gwar rozmów i liczne odgłosy średniowiecznego miasta. Gdzieś z prawej strony jakby skrzypiały koła drewnianego wozu, słychać śpiew ptaków, gęganie gęsi. Odgłosy jakby przywołane na powrót z otchłani wieków. Podświetlone ekspozycje prezentują się niezwykle w przyciemnionym podziemnym wnętrzu. W gablotach znajdziemy liczne pierścienie i obrączki wykopane pod ziemią przez archeologów, strzemiona, sprzączki pasów, monety – od tych dużych rozmiarów, po malutkie wielkości paznokcia. Stajemy na przeszklonej podłodze by pod nogami zobaczyć rozległe szlaki handlowe łączące byłą stolicę Polski z najodleglejszymi regionami Europy. Kawałek dalej, bochny soli z kopalni w Wieliczce, czy plastry miedzi. Tymi surowcami handlowano z dalekimi krajami.  Kupieckiego charakteru rynku dopełnia stojąca pośrodku miara. Można tu sprawdzić nasz wzrost według średniowiecznej rachuby. Przed drewnianą chatą możemy wypróbować przytwierdzone do ziemi kowadło. Dalej od ściany bije łuna – hologram płonących budynków. Pod stopami widzimy zaś wykopane przez archeologów zwęglone resztki. To szczątki spalonego kiedyś przez tatarów drewnianego grodu. Na jego fundamentach postawiono później modelowe średniowieczne miasto na prawie niemieckim. Powstał największy w Europie rynek, prostopadłe uliczki i kamienice. W trójkątnych wizjerach zobaczymy hologramy najważniejszych budynków dawnego Krakowa. W kolejnym, kwadratowym pomieszczeniu, odtworzono makietę  miasta. Jesteśmy dokładnie pod trójkątną fontanną stojącą w rogu rynku. Przechodzimy jeszcze nad szkieletami ludzi uważanych kiedyś za wampiry, których pochowano w specyficzny sposób w pobliżu kościoła, by skierować się ku wyjściu. Przez pełen eksponatów korytarz docieramy do zachowanych fundamentów kramów bogatych kupców. Dalej kilka sal, gdzie na filmie zobaczyć możemy historię miasta. Ze ścian uśmiechają się do nas dawni królowie. Po chwili wychodzimy znów krętymi schodami na powierzchnię. Widać jak wysoko wzniosła się ona od założenia miasta.