W 1934 roku wielkie połacie Małopolski zalane zostały przez największą w XX wieku powódź. Pod woda znalazło się  ponad pół miliona hektarów pól i więcej niż tysiąc miejscowości. Zniszczenia były olbrzymie, z prądem Dunajca płynęły całe drewniane domy, wyrwane z fundamentów przez niszczycielski żywioł. Aby uniknąć podobnych kataklizmów w przyszłości, władze postanowiły zbudować tamę na Dunajcu , w okolicach dzisiejszego Rożnowa

 

Jezioro z lotu ptaka

Prace nad zaporą rozpoczęto jeszcze przed wojną. Dokończyć mieli je Niemcy już w czasie okupacji, praktycznie nie zmieniając projektu. Tylko cudem udało się uniknąć wysadzenia go i zalania położonych niżej wsi podczas odbijania tamy przez armię radziecką.

Dzisiaj malowniczo położony zalew w Rożnowie kusi turystów licznymi atrakcjami. W miejscowości znajdują się wypożyczalnie sprzętu wodnego, gdzie za opłatą (kilka do kilkunastu złotych za godzinę) można wypożyczyć łódkę, wodny rowerek, kajak czy żaglówki. Jezioro jest też dostępne dla amatorów wędkowania, pływania wpław (woda w Dunajcu jest dosyć czysta) czy po prostu wylegiwania się na słońcu w miłej okolicy.

W sezonie po jeziorze organizowane są wycieczki statkiem „Jaskółka” albo „Alka” bezpośrednio z miasta, lub z położonego w pobliżu Gródka nad Dunajcem. Podziwiać można okoliczne wzgórza, widoki przypominające nieomal Szwajcarię, zaporę i rezerwat ptaków na Małpiej Wyspie (kiedyś na tym leśnym wzgórzu mieścił się obronny zameczek)

Ruiny średniowiecznego zamku znajdziemy zresztą również w samym Rożnowie. Po wypożyczeniu rowerów warto udać się również do pobliskiego Tropsztyna, gdzie odbudowano podobną średniowieczną warownię.

W samej miejscowości warto zobaczyć jeszcze stary drewniany kościółek świętego Wojciecha, zbudowany w XVII wieku. Według legendy sam patron polski miał się tutaj kiedyś zatrzymać na odpoczynek (podobne opowieści krążą jednak wokół wszystkich kościołów pod wezwaniem świętego Wojciecha). W rzeczywistości ufundowali go okoliczni szlachcice, po zakończonej krwawo kłótni.
Warto obejrzeć tu polichromię na suficie chóru (z 1688 roku) siedemnastowieczny ołtarz, czy chrzcielnicę z 1600 roku. Ołtarz Matki Boskiej w bocznej kaplicy został podobno przeniesiony z siedziby samego Zawiszy Czarnego (który przez krótki czas panował na pobliskim zamku). Modlił się przed nim więc największy z polskich rycerzy.