Każdy kto kiedykolwiek zwiedzał wyżynę Krakowsko-Częstochowską musi zachwycić się jej niepowtarzalnym pięknem. Liczne skałki i pagórki, raj dla miłośników wspinaczki, to pozostałości po osadach z dna nieistniejącego dziś prehistorycznego morza.  W okresie Jury falował tu bezkresny akwen wodny, na jego dnie żyło zaś wiele małży i skorupiaków.  Do dziś na niektórych skałach można dostrzec ślady niewielkich muszelek czy skamieniałych amonitów – morskich żyjątek z czasów dinozaurów.  Kraina ta usiana jest ruinami zamków i twierdz, starych świadków  wojen pomiędzy Królestwem Polskim a Czechami z południa. W połowie drogi z Krakowa do Częstochowy, na największym wzniesieniu, znajduje się najpiękniejszy, najbardziej malowniczy zamek całej Wyżyny.

Czytaj więcej: Ogrodzieniec i Wyżyna Krakowsko Częstochowska

Trudno nie zachwycić się majestatyczną potęgą zamku Wawelskiego, gdy zobaczymy go po raz pierwszy. Wybudowany na skalnym wzniesieniu zamek górując nad płaską okolicą. Wzgórze Wawelskie kiedyś ze wszystkich stron oblewała rzeka Wisła. Być może właśnie stąd wzięło ono swoją nazwę – Wąwel, czyli w staropolskim języku- suche miejsce wśród błot. Już 100 tysięcy lat temu paleolityczni łowcy mamutów zakładali tu swoje osady. Rzeka chroniła ich przed atakami dzikich zwierząt. W średniowieczu gdy Kraków stał się stolicą Polski na Wawelu swoje mieszkanie miał król i wszyscy dworzanie.  W czasie II Wojny Światowej rezydował tu zaś Hans Frank – niemiecki zbrodniarz wojenny, zarządca Generalnego Gubernatorstwa. Obecnie na Wawelu mieści się muzeum historyczne.

Czytaj więcej: Wawel – wzgórze wśród błot